Dlaczego niektórzy lekarze nadal nie wierzą, że fibromialgia jest chorobą?

Częściowo dzieje się tak z powodu braku fizycznego dowodu na obecność objawów choroby. Obecność fibromialgii niekoniecznie pokazuje jakiekolwiek nieprawidłowości w wynikach badań laboratoryjnych i w obrazowaniu rentgenowskim. Ponieważ omawiany problem jest spowodowany nierównowagą neurochemiczną w zakresie układu nerwowego organizmu, lekarze nie mają żadnych specjalnych badań, na podstawie których mogliby ją zdiagnozować.

Ponad 48% chorych po 6 miesiącach w toczniu notuje trwałą remisję po zastosowaniu protokołu DLS → czytaj więcej

Te zaburzenia równowagi chemiczne występują jednak na pewno, co zostało potwierdzone na podstawie przeprowadzonych w tym temacie badań naukowych. Jednakże, takie rodzaje badań są zbyt skomplikowane, drogie i niepraktyczne, by można byłoby wykonać je w gabinecie lekarskim poza sytuacją badawczą. Nie ma obecnie żadnych prostych badań krwi lub badań rentgenowskich, przeznaczonych typowo do diagnozowania fibromialgii.

Nieprawidłowe wyniki badań u pacjentów, którzy chorują na fibromialgię:

– Podwyższone stężenie tak zwanej substancji P (neuroprzekaźnika odpowiedzialnego za odczuwanie bólu) w kręgosłupie (co powoduje zwiększony poziom bólu).
– Fale alfa (fale mózgowe, generowane przez mózg w okresach jawy i czuwania) wzrastają podczas snu, co jest widoczne na wykresie badania – EEG. Na tej podstawie można zauważyć, że u osób cierpiących w wyniku omawianego schorzenia obecne są zakłócenia w prawidłowym przebiegu fazy REM snu (co powoduje nasilone uczucie zmęczenia i prawdopodobnie przyczynia się do trudności z zasypianiem i myśleniem).
– Niski poziom kortyzolu (kortyzol jest sterydem, który jest uwalniany podczas zwiększonego poziomu stresu).
– Zwiększony poziom hormonu wzrostu (co może spowodować niski poziom energii, osłabienie mięśni, trudności z myśleniem oraz nietolerancję zimna).
– Niski poziom testosteronu oraz DHEA we krwi (są to męskie hormony, które pomagają w zwiększaniu siły mięśni i produkowaniu energii).
– Niższy poziom estrogenów (może to zwiększyć ból).
– Niższy poziom serotoniny (może to spowodować zwiększone nasilenie objawów bólu i depresji).
– Zaburzenia genetyczne, które powodują niski poziom serotoniny, zwiększenie odczuwania bólu i zwiększenie depresji.
Zwiększenie poziomu inozytolu i glutaminianu w jądrze migdałowatym mózgu (co można zaobserwować na podstawie wyników badania metodą MRI).
– Zwiększenie przepływu krwi w obszarach mózgu odpowiedzialnych za odczuwanie bólu (co można zaobserwować na podstawie wykonania testu obrazowania mózgu).
– Zwiększona aktywacja obszarów percepcyjnych mózgu odpowiedzialnych za odczuwanie bólu (co można zaobserwować na podstawie wyników badania metodą MRI).

Jeśli masz fibromialgię, to wiedz, że jest to stan zdrowia, który został dokładnie sprawdzony podczas przeprowadzania bardzo dobrych studiów medycznych. Co prawda, generowanie bólu faktycznie następuje „w głowie”, jednakże nie jest przez pacjenta zmyślone. Bowiem faktycznie istnieją pewne poważne problemy w obrębie nerwów przekazujących wrażenia bólowe, które funkcjonują w mózgu.

Raz jeszcze chcemy podkreślić, że odczuwanie wzmożonego bólu w przebiegu fibromialgii nie jest przez pacjenta wyobrażone, czy też zmyślone. Moją najlepszą radą dla osoby, która miała złe doświadczenia z lekarzem, który powiedział jej, że ona wszystko zmyśla lub że wszystko jest obecne tylko w jej głowie, jest znalezienie takiego lekarza, który jest zaznajomiony z badaniami medycznymi na temat fibromialgii – a zatem wie, jak diagnozować i leczyć tę kłopotliwą chorobę.