Odczuwanie bólu w toczniu

Większość obszarów części ciała jest wyposażona w specjalne nerwy czuciowe, które wykrywają bodźce zranienia lub uszkodzenia ciała. Ich rolą jest umożliwienie mózgowi dowiedzenia się, że zdarzyła się taka szkoda, co z kolei powoduje podjęcie przez organizm właściwej reakcji (takiej, jak wspomniane powyżej odciągnięcie poparzonego palca od kuchenki) w celu samoobrony.

Ponad 48% chorych po 6 miesiącach w toczniu notuje trwałą remisję po zastosowaniu protokołu DLS → czytaj więcej

Sieć nerwowa związana z odczuwaniem bóli jest złożona z nerwów rozmieszczonych po całym organizmie. Na samym początku zaistniałe obrażenie jest rejestrowane przez nerwy czuciowe, wydające serię wiadomości chemicznych (zwanych neuroprzekaźnikami) do sąsiednich nerwów. Będą robić to samo do kolejnych nerwów położonych w innych częściach ciała, które z kolei mają wpływ na nerwy zlokalizowane w rdzeniu kręgowym.

Następnie, nerwy znajdujące się w rdzeniu kręgowym alarmują mózg o tym, gdzie zostało zlokalizowane zaistniałe uszkodzenie lub uraz. Mózg będzie odczuwać pojawienie się szkody w postaci wygenerowania świadomego bólu, odczuwanego w zranionym miejscu przez poszkodowaną osobę. W czasie kilku ułamków sekundy, neuroprzekaźnik będzie z kolei wysyłać wiadomości wzdłuż dodatkowych nerwów z powrotem w dół rdzenia kręgowego. Te nerwy następnie powiadamiają odpowiednie mięśnie, że należy wycofać uszkodzoną część ciała od źródła zranienia.

Najnowsze badania dowodzą, iż L-formy bakterii są przyczyną choroby

W przypadku uszkodzonej części ciała (na przykład poparzonego palca), ból trwający po samym uszkodzeniu trwa nawet po tym, gdy nerwy czuciowe zarejestrują uraz oraz. Dzieje się tak w celu umożliwienia wysyłania wiadomości neuroprzekaźnikowych o bolesnym miejscu do mózgu. Gdyby było inaczej, na przykład gdyby odczuwanie bólu trwało jeszcze dłużej, aż do momentu, gdy dana część ciała zostanie całkowicie wyleczona, to bylibyśmy zmuszeni odczuwać ciągły, silny ból przez bardzo długi okres czas. Jednakże, nasz organizm chroni nas przed odczuwaniem ciągłego bólu poprzez uwalnianie innych neuroprzekaźników w mózgu i rdzeniu kręgowym (takich, jak serotonina i noradrenalina).

Ich praca służy uspokojeniu tych wiadomości bólowych, pochodzących znad nerwów czuciowych ciała. Pozwala to na zmniejszenie bolesnej wiadomości tak, że nie będzie się ona znajdowała ciągle na tym samym poziomie, co uniemożliwi odczuwanie ciężkiego bólu przez dłuższy czas. Jednakże, warto zauważyć, że wciąż istnieje na ciele ślad obrażenia, który pozwala nam być świadomym zaistniałego urazu i móc zadbać o ranny obszar ciała (na przykład przemycie poparzonego palca bieżącą, zimną wodą, lub zastosowanie niektórych kojących balsamów, dopóki uszkodzenie nie zostanie wyleczone).

Jak zatem wyraźnie widać, wspomniane neuroprzekaźniki są niezbędne do odczuwania bólu. Jednakże, nerwy bólowe czasami przesyłają te substancje między sobą nawet wtedy, jeżeli nie istnieje rzeczywiste uszkodzenie ciała. Niestety, taki stan dzieje się na przykład w trakcie przebiegu fibromialgii. Wystąpienie takiego stanu rzeczy wykazane zostało na podstawie wielu bardzo dobrych studiów medycznych. Na przykład, osoby fibromialgią, mogą mieć zwiększoną ilość neuroprzekaźnika bólu, zwanego substancją P kręgosłupa. Poziomy tej substancji są około dwa do trzech razy wyższe u osób, które mają fibromialgię (w porównaniu do ludzi, którzy nie mają fibromialgii). Substancja P jest jednym ze specyficznych neuroprzekaźników, które są przesyłane przez jeden rodzaj nerwów w celu poinformowania mózgu, że w organizmie powstał uraz. Efektem tego procesu jest oczywiście odczuwanie bólu.

Oprócz tego typu nadczynności nerwów bólowych u osoby, która ma fibromialgię, brakuje również procesu zahamowania tych wiadomości powodujących ból. Zazwyczaj normalne stężenie neurotransmiterów w mózgu, takich jak serotonina i noradrenalina, jest wystarczające do uspokojenia funkcjonowania tych szlaków przekazywania nerwowego. Natomiast osoba, która choruje na fibromialgię, ma zmniejszoną ilość tych hamujących substancji chemicznych. Te braki pozwalają nerwom bólowym pozostawać w stanie nadczynności i nie uspokajać się. Kombinacja nadczynności nerwów bólowych wraz z brakiem neuroprzekaźników hamujących uspokojenie nerwów bólowych została nazwana centralną amplifikacją bólu.

Wydaje się, że problem ośrodkowej amplifikacji bólu mogą zainicjować niektóre stresujące wydarzenia (na przykład toczeń, zapalenie stawów, wypadki, zabiegi chirurgiczne, infekcje, nadużycia, itp.). Mogą one także spowodować, że postępowanie procesu chorobotwórczego będzie kontynuowane. To z kolei powoduje pojawienie się licznych problemów związanych z fibromialgią, zwłaszcza występowanie wielu obszarów nasilonego bólu.

Ten problem z nieprawidłowym funkcjonowaniem neuroprzekaźników ilustruje również to, dlaczego ludzie, którzy mają fibromialgię, często cierpią także z powodu depresji i lęku. Depresja i lęk są zaburzeniami spowodowanymi przez nierównowagę chemiczną w mózgu (zaburzenia działania neuroprzekaźników), co z kolei prowadzi do problemów z nastrojem, niepokoju, problemów ze snem i do odczuwania wzmożonego zmęczenia. Pacjenci z depresją mają zazwyczaj brak odpowiednich ilości serotoniny i noradrenaliny w mózgu, podobnie jak osoby, które chorują na fibromialgię.

W rzeczywistości, w zakresie od trzydziestu do pięćdziesięciu procent osób z fibromialgia cierpi także z powodu depresji i / lub nasilonych objawóww niepokoju. Dlatego też ważne jest regularne odwiedzanie lekarzy specjalizujących się w leczeniu depresji i lęku. Jeśli masz fibromialgię, bardzo dobrym pomysłem może być wykonanie badań przesiewowych dla obecności depresji oraz zaburzeń lękowych, aby sprawdzić, czy możesz mieć którykolwiek z tych problemów oprócz faktycznej fibromialgii.

Pojawienie się fibromialgii zakłóca naturalny cykl snu, co powoduje zmęczenie, którego nasilenie może być czasami bardzo dotkliwe. Przeprowadzone w tym temacie ciekawe badania wykazały, że wielu ludzi, którzy mają fibromialgię, nie uzyskują najgłębszych części snu. Podczas trwania snu, nasz mózg wysyła różne sygnały elektryczne i transmituje energię w różnych kierunkach działań. Te fale mózgowe mogą być mierzone za pomocą testu, zwanego elektroencefalogramem (w skrócie: EEG).

Podczas normalnej działalności na jawie (czyli okresów świadomości), nasz mózg wykazuje dużą aktywność elektryczną, widoczną na teście EE w postaci fal zwanych falami alfa. W momencie, gdy dana osoba zasypia, te fale alfa stają się różnymi falami elektrycznymi, które pokazują, że pacjent wchodzi w fazę głębokiego sen. Jednakże, u osoby, która ma fibromialgię, nie istnieją takie okresy fal alfa – występujące natomiast w momentach, gdy osoba, która nie posiada fibromialgii, znajdowałaby się w stanie głębokiego snu. Oznacza to, że ludzie, którzy cierpią z powodu fibromialgii, w ogóle nie śpią głęboko. To pomaga wyjaśnić, dlaczego takie osoby budzą się z uczuciem, jak gdyby w ogóle nie spali.

Z fibromialgią mogą być również związane inne problemy ze snem. Może to być na przykład stan, zwany obturacyjnym bezdechem sennym. To schorzenie często występuje u pacjentów z fibromialgią, szczególnie u mężczyzn. W rzeczywistości, wielu ekspertów specjalizujących się w leczeniu fibromialgii, zaleca, aby ​​wszyscy ludzie, którzy mają stwierdzoną obecność fibromialgii, poddali się specjalistycznemu badaniu snu – w celu upewnienia się, czy ich bezdech senny nie jest spowodowany ich fibromialgią. Jednakże, bezdech senny występuje także u kobiet. Jeśli masz zdiagnozowaną fibromialgię, dobrym pomysłem jest wykonanie kwestionariusza na temat bezdechu sennego. Jeśli uzyskasz dwa lub więcej punktów w tym kwestionariuszu, to powinieneś wykonać sobie wspomniane badanie snu, aby upewnić się, czy nie masz bezdechu sennego jako potencjalnej przyczyny swojej fibromialgii.

Innym problemem snu, który występuje częściej u osób z fibromialgią, jest tak zwany zespół niespokojnych nóg. Pacjenci z zespołem niespokojnych nóg odczuwają obolałość lub bóle mięśni, stawów, kości nóg, gdy są oni w stanie odpoczynku. Ten specyficzny zespół objawów powoduje, że takie osoby czują, że nie mogą ułożyć swoich nóg w wygodnej pozycji. Kiedy atak choroby nastąpi wtedy, gdy pacjenci starają się spać, może to spowodować duże trudności z zasypianiem. Ten stan jest związany z nieodpowiednią ilością innego przekaźnika neurochemicznego w mózgu, zwanego dopaminą. Dlatego też zespół niespokojnych nóg jest często leczony preparatami przeznaczonych do kuracji choroby Parkinsona. Choroba Parkinsona jest bowiem innym zaburzeniem, powstałym na skutek nieprawidłowych ilości dopaminy w innej części mózgu.

Fibromialgia może pojawiać się w obrębie całych rodzin, ale lekarze nie wiedzą, czy to schorzenie występuje ze względu na środowisko naturalne, czy może z powodu uwarunkowań genetycznych. Przeprowadzone dotychczas badania genetyczne wskazują na fakt, iż pewne nieprawidłowe geny mogą być przekazywane od rodziców na dzieci. Takie geny mogą powodować wystąpienie wspomnianej nierównowagi neurochemicznej. Jeśli dodatkowe badania potwierdzą takie ustalenia, mogą one stanowić w przyszłości największe szanse znalezienia lepszych metod leczenia omawianego schorzenia.
„To wszystko jest w twojej głowie”.

Nawet w obliczu wszystkich dowodów medycznych, wskazujących na to, że fibromialgia jest definitywnym schorzeniemorganizmu, niektórzy lekarze nadal nie wierzą, by fibromialgia mogła być rzeczywistym stanem chorobowym. Jednakże, istnieją pewne ilości badań naukowych, które pokazują liczne nieprawidłowości istniejące w ciałach ludzi, którzy mają fibromialgię – co może wyjaśniać ich zwiększone odczuwanie bólu, zmęczenia i innych uporczywych objawów. Ze względu na ich złożoność i koszt takich badań, mogą one być wykonywane wyłącznie w specjalistycznym środowisku badawczym (zamiast w warunkach klinicznych, takich jak gabinety lekarskie). Dokładne omówienie każdego z tych zaburzeń wykracza znacznie poza zakres tej książki. Jednakże, w tym miejscu można wymienić niektóre z nich, aby pomóc dzięki temu pacjentowi z fibromialgią w udowodnieniu, że odczuwanie przez niego cierpienie jest prawdziwe.